Obecna!
Niestety ciągła praca nie sprzyja pisaniu notek tak często
jakbym chciała. Soreczki Mordeczki! Planowałam wyjechać sobie na Pyrkon do
Poznania, ale niestety moje rude zakręcenie wkroczyło do akcji przez co
pojechałam tam tydzień wcześniej. Serio, gdyby nie to że współlokatorzy mojego
noclegu zostali mieszkaniu musiałabym
spać na centralnym. ACHHH TE SPONTANICZNE WYCIECZKI. Także w ostatecznym rozrachunku nie spotkałam moich
ulubionych komiksiarzy (autorów komiksów), nie zobaczyłam jak ludzie przebierają
się w Cosplay’e (szkoda niektórzy w ogóle nie potrafią się przebrać przez co ich
wygląd jest przekomiczny!!! :D :D :D :D ) i inne takie co miałam się dopiero
dowiedzieć zobaczyć. Czy widziałam coś innego w Poznaniu? Owszem. Rynek jak
rynek nic szczególnego.
Chociaż… Nie mam pojęcia czy to była jednorazowa sytuacja czy tak się po prostu dzieje przy większym ruchu, ale czemu na rynku nikt nie sprząta po konikach?:o Rynek taki ładny, a KUPY są. Jest akcja „sprzątaj po swoim psie!’ to czemu nie ma akcji „ Sprzątajcie po konikach na rynku!”. Następna sprawa jaka spotkała mnie na rynku. Pikieta? Protest? Nie wiem jak to nazwać, ale mało rozgarnięta para wykrzykiwała hasła o aborcji i o tym aby nie głosować na Komorowskiego. (spojrzenie zdechłej ryby) PO CO? Już nie wnikam czy aborcja jest zła czy dobra, czy pan prezydent jest idealnym kandydatem czy też nie. W sumie powątpiewam czy w naszym kraju jest ktokolwiek idealny na tego typu stanowisko, bo my Polacy już tam mamy że zawsze znajdziemy coś co nam w innych nie pasuje. Ogólnie mamy wybujałe troszeczkę ego, może to przez naszą historię tego nie wiem. Nie rozumiem tej dwójki która wykrzykiwała hasła w niedzielne popołudnie. Wiadomo człowiek może wszystko jeśli się uprze. Doniosłe idee, walka o cudze życie, wielkie hasła, obrażanie w dobrej sprawie, okej. Tylko stoją sobie przywiązani do jakiej fontanny, wykrzykując wielkie doniosłe hasła.
A tłum? Ignoruje w tym ja. Dlaczego? Bo mamy dosyć już protestów? Bo może jesteśmy zbyt wygodni by reagować? A może nas to kompletnie nie interesuje? W moim przypadku po prostu przekaz był zbyt męczący dla odbiorcy, dla nich pewnie też ( wiecie niedziela południe słońce świeci trochę gorąco). Może dlatego że mam to trochę w dupie te całe wybory i ustawy jakie wchodzą w życie. OCH ALE DLACZEGO! JESTEŚ PRZECIEŻ POLKĄ POWINNAŚ SIĘ INTERESOWAĆ CZY COŚ SIĘ DZIEJE. Taaa…. Jak ktoś da mi pewność że to co uważamy jako naród ( :v ) ktokolwiek z „góry” posłucha i się nad tym porządnie zastanowi i wprowadzi zmiany to coś może zacznę działać. Wiele razy byłam świadkiem kiedy grupa wykrzykiwała swoje racje, a góra po prostu zignorowała, ponieważ tak. Niestety, jak to w Polsce każdy patrzy tylko dla siebie, nawet przez pryzmat charytatywności ( och ja tak dużo dałam na WOŚP w tym roku, ooo a ty nic? CO Z CIEBIE ZA CZŁOWIEK! Tacy jak ty powinni UMRZEĆ!). Także witaj rzeczywistość ! Wolę zajmować się swoim ogródkiem, niż mieszać się w te polityczne sprawy bo one sensu nie mają. Czy przez te wszystkie wybory coś się zmieniło oprócz tego ze jesteśmy w Unii Europejskiej? W sensie że narzekamy mniej i te inne sprawy. Chyba nie. Ja w takim bądź razie nie zauważyłam.
Bełkot bełkotem ale moje zdanie na temat jest bardzo pozytywne. Podsumowując Poznań to bardzo specyficzne miasto, ale podoba mi się. Ma swój klimat, który Wrocław nie ma (i na odwrót). Także w przyszłym roku może się zobaczymy w Poznaniu!
ps. sranie w banie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz