Dawno nie pisałam.
WSTYD. Czyżby moja wytrwałość sięgnęła zenitu? Może. Nie
wiem. Co ja wiem mam tylko dwadzieścia lat. DWA-DZIE-ŚCIA LAT.
DWAAAAA-DZIEEEEE-ŚCIAAAAA LAAAAAT.
Dużo, a zarazem nie. Niby masz dużo lat. Jesteś dorosły niby
coś w głowie masz. A tak naprawdę – sieczka. Nic nie wiesz. Nie wiesz:
1.
Kim jesteś
2.
Kim chcesz być
3.
Co chcesz w życiu osiągnąć.
Niby masz wizje, gdzie siebie widzisz za XXXX lat. Teoretycznie
wiesz co chcesz robić. ALEEE masz jeszcze czas – Jestes młody ( ale zarazem już
stary. Masz te 18 lat i społeczeństwo oczekuje od Ciebie już dużo rzeczy.
Głosowania itp. Itd. Przez co się boimy dużo rzeczy i przez co nie dorastamy
tak szybko jakby oni chcieli. Kurczę chyba już tu o tym pisałam, albo o czymś
podobnym. Teraz tyle w internecie się dzieje. Tęcze nie tęcze, psy w
samochodach i w ogóle BURZE.
A my co? A ja co?
NIC.
Co mogę skomentować. Że tęcza to z jednej strony fajnie
a z drugiej nic nie zmienia boś my w Polsce? Że psy w samochodzie to draństwo.
A ludzie i tak to robią więc po co sobie strzępić język. Lepiej działać niż
chwalić się na fejsie. Nastolaki się biją w metrze – patola. Patola wszędzie
patola. Ja wolę się nie wypowiadać bo i tak nie wiem co chcę i czego.
Przyznam się
szczerze. Wyznałam. No więc przyznałam się i… Jestem zmuszona podjąć jakieś
kroki by się w końcu zdecydować. Jeżeli masz taki sam dylemat to wiesz co masz
już zrobić. Więc zamiast zajmować się jakimiś pierdołami internetowymi, zajmij
się sobą chociaż przez 10 minut dziennie. POMYŚL. WYMYŚL. ZACZNIJ REALIZOWAĆ.
Można mieć miliard pomysłów na minutę. Połowa jest zawsze beznadziejna (tak jak
może i ten tekst – jebać ) a druga całkiem dobra ( tak jak może i ten tekst –
nie jebać ). Nie wiem czego chce, ale się dowiem. Musze nie? Nie wiem czy w
ostatecznym rozrachunku w tym tekście jest jakikolwiek sens, ale czasem musi
być coś słabego by reszta wydawała się lepsza. Czy coś
pozdro
